Płeć ani wiek nie są wyznacznikami wiedzy i oczekiwań klienta. Protekcjonalne zachowanie, zwłaszcza gdy trafi się na osobę dość inteligentną lub obeznaną w temacie, będzie działało bardzo niekorzystnie. Klient odniesie wrażenie, że ma do czynienia z nieprofesjonalną obsługą.
Niezależnie od tego, co powiedzą nam specjaliści od marketingu, kluczowa jest w tym wypadku rozmowa. Trzeba niezwykłej wrażliwości i lat doświadczenia, by ze sposobu zadania pytań wywnioskować, z jakim klientem mamy do czynienia. To jego pytania będą świadczyły o posiadanej wiedzy i o tym, czy oczekuje dokładnych wyjaśnień. Zlekceważenie tego może doprowadzić nie tylko do utraty tego właśnie klienta. Należy bowiem pamiętać, że jeśli wyjdzie niezadowolony, to zapewne odradzi korzystanie z usług naszej firmy swoim znajomym.Wprawdzie klienci nie chcą być wyróżniani, ale też nie chcą być lekceważeni. Jeśli dysponują choć cząstkową wiedzą na temat tego czym zajmuje się nasza firma, to trzeba tę wiedzę docenić. Nie chodzi o prawienie przesadnych komplementów. Najlepsze wyniki uzyskuje się dzięki wprowadzeniu partnerskiej wymiany informacji. Klient chętniej wysłucha naszej oferty, jeśli sam zostanie z uwagą i szacunkiem wysłuchany. Kolejny raz powraca stwierdzenie, którego użyła pani Witak, że to przecież takie proste.