Prawdziwa integracja następuje wówczas, gdy zapomni się o podziale na nauki ścisłe i humanistyczne. Podział ten jest nie tylko nieprawdziwy, ale wręcz szkodliwy. Wytworzył on już zbyt wielu ograniczonych fachowców, którzy nie potrafią być kreatywni, gdyż nie przyjmują bodźców oferowanych im przez inne dziedziny życia.
Osoba zarządzająca zespołem tylko wówczas będzie potrafiła w pełni wykorzystać potencjał poszczególnych pracowników, gdy będzie umiała dostrzec unikalność ich cech i możliwości jakie daje wszechstronność oraz zapożyczenia z pozornie odległych dziedzin ludzkiej aktywności. Póki co cierpimy na nadmiar menedżerów, którzy na siłę próbują urzeczywistniać przestarzałe schematy pracy, a każdą propozycję zmiany traktują jako podważanie swoich kompetencji.Kończąc temat integracji półkul mózgowych trzeba też wspomnieć o owych ćwiczeniach fizycznych. Wprawdzie, jak już napisałem, są one przecenianie, ale w jakimś stopniu mogą wspomóc procesy integracyjne. Podam dwa najprostsze z nich. Jednym jest żonglerka. Najlepiej trzymać w szufladzie biurka dwie małe piłeczki i w chwili, gdy będziemy potrzebowali odprężenia lub nowego pomysłu, poświęcić kilka minut na próbę żonglowania. Osoby, które uzyskają w tym większą biegłość, mogą sięgać po trzy lub więcej piłeczek.