W takim wypadku sukcesy i porażki zawodowe powodują nieustanną huśtawkę emocjonalną. Często takie osoby wybierają zawody związane z odpowiedzialnością za innych, by poprzez to podbudować swoją samoocenę. Nic więc dziwnego, że wszystkie porażki odbierają tak bardzo osobiście.
Każdy z nas chce kontrolować swoje życie. W przypadku osób, których praca polega na pomaganiu innym, ta potrzeba kontroli rozszerza się na życie ludzi z takich czy innych powodów sobie powierzonych. Nawet wysokiej klasy specjaliści mają skłonność do przypisywania sobie odpowiedzialności za rzeczy, które całkowicie wykraczają poza ich kontrolę.Wypalenie zawodowe nie następuje z dnia na dzień, lecz stopniowo się pogłębia. Na początku pojawia się ogólne wyczerpanie emocjonalne i przeróżne dolegliwości fizyczne, które trudno zdiagnozować. Czasem ludzie dotknięci pierwszymi symptomami wypalenia zgłaszają się do lekarza z: bólami głowy, niestrawnością, bezsennością, bólem kręgosłupa i ogólnym rozdrażnieniem. Wszystko wskazuje na zwyczajne przepracowanie. Niełatwo też na tym etapie stwierdzić, czy mamy do czynienia z wypaleniem zawodowym, czy tylko z chwilowym przemęczeniem. Należałoby bardzo obiektywnie przeanalizować nastawienie emocjonalne. Niestety sam zainteresowany może mieć z tym poważne trudności, a środowisko też zwykle reaguje ze zbyt dużym opóźnieniem, o ile w ogóle reaguje. Najczęściej ofiarowana przez przyjaciół pomoc przychodzi za późno. Nie jest też, co zrozumiałe, zbyt profesjonalna.